Wyprawa do lasu
W dzisiejszych czasach pełnych wygód, technologii i postępu wyprawy na łono przyrody zdarzają nam się coraz rzadziej. Warto jednak poświęcić kolejny wypad na zamknięty plac zabaw na rzecz spaceru do lasu. Czysta przyjemność, odpoczynek i lekcja ekologii dla dzieci gwarantowane.
 
 
Przed wyprawą
 
Do wizyty w lesie trzeba się przygotować. Co prawda możemy sobie odpuścić specjalistyczne treningi czy wielotygodniowe zbieranie informacji. Przygotowania powinny polegać na rozmowie z dzieckiem, w trakcie której wytłumaczymy malcowi jakie są zasady zachowania w lesie.
 
Po pierwsze w lesie jesteśmy gośćmi, więc musimy zachowywać się tak, by nikomu nie przeszkadzać. Nie może więc być mowy o krzykach i wrzaskach. Gospodarzami są zwierzęta zamieszkujące las, których nie wolno gonić, straszyć, brać na ręce, a już na pewno nie wolno niszczyć ich gniazd/legowisk/norek. Las jest ostoją spokoju i harmonii, które należy uszanować.

             
 
Po drugie musimy umówić się, że pod żadnym pozorem nie wolno oddalać się od rodziców. Wszyscy muszą pozostawać w zasięgu wzroku pozostałych. Jeśli dziecko zobaczy coś co przykuje jego uwagę, niech głośno o tym zakomunikuje, aby każdy wiedział, że robimy przerwę by wspólnie przyjrzeć się tej ciekawostce. Na wszelki wypadek warto jednak ustalić co trzeba robić, jeśli dojdzie do tego, że malec się zgubi.
 
Po trzecie absolutnie nie wolno jeść niczego co znajdziemy w lesie. Niektóre owoce bywają trujące, a jagody czy jeżyny koniecznie trzeba wymyć przed spożyciem. Warto ustalić, że od tej reguły nie ma odstępstw, gdyż grozi to nieprzyjemnym, a może nawet niebezpiecznym zatruciem pokarmowym.
 

Po czwarte las jest domem dla wielu zwierząt i terenem, o który powinniśmy dbać. Nasza wizyta nie może więc pozostawić po sobie śladów, dlatego nie wolno śmiecić.
 


Ekwipunek
 
Wyposażenie dziecka wybierającego się do lasu właściwie mogłoby się ograniczyć do odpowiedniego ubioru i środka odstraszającego kleszcze. Nawet jeśli nasza wyprawa ma się odbyć w ciepły dzień, warto założyć malcowi pełne buty, w których bez przeszkód  będzie mógł deptać po szyszkach, igliwiu i gałązkach. Jeśli jednak wybieramy się tam po deszczu lub w chłodniejszy dzień, kalosze sprawdzą się najlepiej. Jeśli chodzi o spodenki i bluzkę, najlepiej jeśli będą „długie”, by zabezpieczyć skórę przed otarciami, komarami i kleszczami. Te ostatnie mogą być szczególnie niebezpieczne, dlatego bez względu na to jak dziecko jest ubrane, warto posmarować je preparatem odstraszającym owady. Głowa zaś powinna zostać zabezpieczona przez czapkę z daszkiem lub inne nakrycie głowy.
              
 
Inne elementy ekwipunku zależą już od długości naszej wyprawy, wieku dziecka i celu wycieczki:
 
·         Jeśli planujemy dłuższy spacer, dobrze jest wziąć ze sobą prowiant, czyli coś do jedzenia i wodę lub ciepłą herbatę w termosie.
·         Maluchowi, który chce poznać bliżej przyrodę na pewno przyda się lornetka i lupa.
·         Wybierając się na jagody lub grzyby musimy wziąć ze sobą pojemnik/koszyk i mały nożyk.
·         Aparat fotograficzny pozwoli sporządzić małą fotodokumentację wyprawy.
·         Naładowany telefon komórkowy może okazać się potrzebny w razie jakiegokolwiek wypadku.
·         Niewielki plecak dla dziecka przyda się w sytuacji, kiedy malec zechce zabrać ze sobą kilka leśnych skarbów, takich jak szyszki, kamyki lub patyki.
·         Na wypadek deszczu warto mieć ze sobą pałatkę (w lesie będzie wygodniejsza niż parasol).
 
 
Odpoczynek i nauka
 
Korzyści jakie przynosi leśna wędrówka można mnożyć w nieskończoność. Przede wszystkim jednak to odskocznia od pośpiechu codzienności, zgiełku i tłumów. Las to oaza spokoju, w której chcąc- nie chcąc odpoczywamy nabierając pozytywnej energii. Ta aura udziela się nie tylko dorosłym, ale i dzieciom.

                 
 
Wydawać by się mogło, że to właśnie maluchy czerpią z wyprawy do lasu najwięcej korzyści. Dlaczego? Poza odpoczynkiem i spokojem mogą liczyć na całe mnóstwo wrażeń oraz ciekawostek i skarbów do odkrycia. Brzmi to jak obietnica dobrej zabawy połączonej w ciekawy sposób z nauką. To właśnie w lesie dzieci mogą zaobserwować jak przemieszcza się mały żuk, jak ruchliwe jest mrowisko, jak brzmi stukot dzięcioła i jak pachnie żywica wyciekającą z sosny. Jeśli malec ma do dyspozycji lupę, warto zachęcić go do bacznej obserwacji napotkanych owadów, śladów zwierząt czy struktury liścia. Lornetka z kolei pozwoli przyjrzeć się leśnym ptakom pojawiającym się to tu, to tam na okolicznych drzewach, w gniazdach czy dziuplach. Kto wie, może uda się zobaczyć w oddali sarnę lub zająca.
 

Im więcej dziecko zobaczy, usłyszy, dotknie, poczuje, tym lepiej to zapamięta. Być może taka wyprawa i możliwość doświadczania na własnej skórze przeróżnych leśnych bodźców będzie motywacją do szerzenia swojej wiedzy w zakresie botaniki, zoologii lub ornitologii. Warto więc zachęcać malca do jak najszerszego poznania leśnego świata. Niech zbierze kilka różnych rodzajów szyszek, niech przekona się jak lepka jest żywica, jak pięknie śpiewają ptaki i jak szorstka jest kora drzew iglastych.
 
Dodatkowym atutem spaceru po lesie jest jego prozdrowotność. Korzystny wpływ czystego powietrza na organizm jest niezaprzeczalny, jednak na tym pozytywy się nie kończą. Leśne wyprawy wpływają na poprawę odporności, a co za tym idzie zmniejszają ryzyko infekcji. Ponadto polecane są dzieciom z chorobami serca oraz malcom chorującym na zapalenie zatok.
 
 
Lekcja ekologii
 
Trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce na lekcję ekologii niż las. Przede wszystkim dziecko może tam nauczyć się szacunku do przyrody, docenić jej piękno i skomplikowane schematy, wg których funkcjonuje. Nauka z książek to nie to samo co własne obserwacje, możliwość dotknięcia czy powąchania – my dorośli dobrze o tym wiemy, a nasze pociechy mają szansę się przekonać.
 

Spacer przez las jest idealną okazją do poznania wielu słówek, których raczej nie używamy w mieście: pień, mech, grzybnia, ściółka, igliwie itd. Starsze dzieci mogą też starać się zapamiętać nazwy napotykanych drzew i innych roślin. Te informacje z pewnością przydadzą się prędzej czy później na lekcjach biologii w szkole. Jeśli wybieramy się do lasu jesienią, warto wyposażyć się w atlas grzybów (nawet jeśli nie zamierzamy ich zbierać). Odnajdywanie rozmaitych gatunków, a następnie zapoznawanie się z ich nazwami i opisami to dla dzieci niesamowita frajda. Można nawet urządzić wielkie poszukiwanie muchomora czerwonego albo podgrzybków.
 

Wizyta w lesie może też stanowić okazję, by zwrócić uwagę dziecka, jak bardzo ten leśny świat różni się od miejskiego. Warto wymienić wszystkie cechy lasu, jakie przypadły do gustu maluchowi, a następnie uświadomić, że jeśli nie będziemy dbać o środowisko, takich miejsc z czasem będzie coraz mniej. Niestety w większości lasów możemy natknąć się na porzucone śmieci, które powinny zainteresować dziecko. Przy okazji napotkanej:
·         szklanej butelki można wyjaśnić dziecku dlaczego jest ona niebezpieczna dla całego lasu,
·         pustej puszki – uświadomić jak wiele lat będzie ulegała rozkładowi zanim zniknie po niej ślad,
·         starej opony – wskazać na to jak deformuje kształt otoczenia (co nie pozostaje bez znaczenia dla najmniejszych żyjątek) oraz jego estetykę.
Jeszcze gorsze są dzikie wysypiska, na które warto uwrażliwić pociechę.
 
Lekcja ekologii nie musi się jednak ograniczać do negatywnych faktów, takich jak trute środowisko i niebezpieczne zanieczyszczenia. Należy też skupić się na relacji jakie zachodzą pomiędzy ludźmi a przyrodą na terenie lasu. Być może uda nam się napotkać szkółkę młodych drzewek, paśnik albo drewniane domki dla ptaków. Wskazują one na to, że choć natura świetnie radzi sobie sama, człowiek może okazać się jej pomocny. Zwierzęta dokarmiane są w trakcie srogiej zimy, a młode drzewka sadzone są w celu zagęszczenia przerzedzającego się terenu leśnego.
 
                       
 
 
Bez względu na to czy potraktujemy las jak oazę spokoju czy też poligon doświadczalny i źródło informacji o świecie, okaże się on satysfakcjonującym terenem dla całej rodziny. Różnorodność jaką w nim zastaniemy i fakt, że każdy znajdzie w nim coś interesującego to jednak nie wszystko. Nawet gdy jeździmy zawsze do tego samego lasu, za każdym razem jest on nieco inny. Z roku na rok drzewa są coraz wyższe, grzyby rosną w innym miejscu, pajęczyny tkane są na innych gałęziach, słychać inne ptaki, a mrowiska przesuwają się czasem o kilkadziesiąt centymetrów w którąś ze stron. Rzecz jasna to tylko podnosi atrakcyjność leśnego krajobrazu, do oglądania którego warto się przyzwyczaić i sprawdzać jak zmienia się wraz z porami roku. Może więc wpisać do rodzinnego kalendarza w każdą ostatnią sobotę miesiąca „Wycieczka do lasu”?