Domowy teatrzyk
Kiedy dni stają się coraz krótsze, a pogoda coraz mniej zachęca do wyjścia na zewnątrz jesteśmy postawieni w obliczu nudy naszego dziecka. Wystarczy jednak odrobinę pomysłowości i chęć do pracy… plastycznej. To niezbędne składniki, z których da się stworzyć domowy teatrzyk – lekarstwo na nudę.
 
 
Kreatywnie i kształcąco
 
Przygotowanie domowego teatrzyku i występowanie na jego scenie to niemal esencja dobrej zabawy, która niesie ze sobą wiele dobrego. Przede wszystkim to zajęcie wiąże się z kontaktem pomiędzy dzieckiem a rodzicem – najpierw w fazie przygotowań, a później podczas przedstawienia. O pozytywnym wpływie wspólnego spędzania czasu nie trzeba przekonywać. To coś czego zawsze nam mało, bo nie mamy na niego tyle czasu i siły ile byśmy chcieli.
 
Tworzenie teatrzykowej sceny w mieszkaniu wymaga zwykle nieco wysiłku i pomocy ze strony rodziców. Na kilka godzin zmieniamy porządek rzeczy w salonie, prujemy prześcieradło czy udostępniamy ze swojej szafy „kostiumy” dla małego aktora. To wszystko jest niewypowiedzianą deklaracją, że przedmioty które posiadamy są do dyspozycji malucha i służą jego zabawie. To krok w stronę jego pewności siebie. Na tym jednak pozytywy się nie kończą. Przygotowania do spektaklu wiążą się z drobnymi pracami manualnymi, poprzez wykonywanie których dziecko nie tylko ćwiczy sprawność ruchową, ale również wyobraźnię czy planowanie. Dla starszych dzieci może być to okazja do pierwszej próby uszycia czegoś, dla młodszych – wykonania przedmiotów, które posłużą do czegoś więcej niż pochwalenia się nimi przed rodzicami. Dla wszystkich jednak przygotowanie domowego teatrzyku to dowód na to w jak łatwy sposób ciekawy pomysł zostaje realizowany przy pomocy świetnej zabawy.
 
Choć wydawać by się mogło, że pacynki służą wyłącznie rozrywce dzieci, okazuje się, że sprawa jest bardziej złożona. Co prawda chodzi głównie o zabawę, jednak jej skutkiem ubocznym są nowe doświadczenia i rozwijanie lub też pobudzanie pewnych sfer intelektualnych. Tworzenie lalek, układanie scenariusza, wykonywanie scenografii i w końcu odgrywanie ról na scenie nie tylko pobudza wrażliwość emocjonalną i estetyczną. W dużym stopniu budzi też wyobraźnię. Dziecko odczuwa silną potrzebę fikcji i fantastyki, co widać (nie tylko) w codziennej zabawie. Teatrzyk zdaje się być w tym przypadku idealnym sposobem na opowiadanie niestworzonych historii. Tam przecież wszystko może się zdarzyć, a autor nie usłyszy komentarza „Ale ty zmyślasz”. Można więc powiedzieć, że to dobra propozycja dla dzieci, o których mówi się, że ponosi je wyobraźnia.
 
Warto wspomnieć też o tym, że domowy teatrzyk może stać się dobrym sposobem na przezwyciężanie nieśmiałości u dziecka. W jaki sposób? Otóż jeśli zaczniemy od teatrzyka cieni, malec będzie schowany przed oczami publiczności. Jeśli nie będzie chciał sam użyczać swego głosu postaciom, wówczas może mu pomóc rodzeństwo lub rodzice (ewentualnie można się zdać na podkład muzyczny). Być może maluch nie będzie chciał wyjść zza prześcieradła nawet w momencie bicia braw, jednak są duże szanse, że po kilku udanych występach nabierze śmiałości. W miarę upływu czasu warto namawiać dziecko na przedstawień, które stopniowo będą zmniejszać jego dystans do widowni. Jeśli jednak dziecko nadal źle znosi skupianie uwagi na własnej osobie, niech po przedstawieniu wymienione zostaną wszystkie osoby, które brały udział w przygotowaniach, np. brawa dla Zosi, która pomagała w szyciu kostiumów, brawa dla taty, który pomagał wieszać prześcieradło, brawa dla mamy, która zrobiła dla całej teatralnej ekipy pyszne kanapki. Wówczas dziecko nie będzie czuło presji, a co najważniejsze zobaczy, że teatrzykowy sukces jest efektem wspólnej pracy.
 
 
Do roboty!
 
Najpierw musimy podjąć decyzję jakiego rodzaju teatrzyk nas interesuje, później wybrać scenariusz, a następnie… zabrać się do przygotowań:
 
Scena – może być przystosowana do teatrzyku cieni lub tradycyjnego. W pierwszym przypadku łatwo ją wykonać rozwieszając w przejściu pomiędzy pokojami stare prześcieradło (najlepiej białe bez wzorów). Po jednej stronie prześcieradła sadza się publiczność, po drugiej włącza lampkę skierowaną na prześcieradło i przygotowuje miejsce dla aktora/aktorów. Jeśli teatrzyk ma być tradycyjny, scenę można wykonać w podobny sposób, wycinając na środku prześcieradła otwór, przez który będzie widać scenę. Można ją również urządzić na stole (lub pod stołem jeśli jest wysoki), jednak potrzebne będą ścianki ograniczające i kurtyna. Jeśli jednak ktoś woli skupić się na samym przygotowaniu przedstawienia łatwo znajdzie w Internecie gotowe teatrzyki wykonane z kartonu, drewna i plastiku.
 
Lalki  - ich kształt i wielkość zależą od sztuki jaką planujemy wystawić. Mogą to być pacynki na rękę lub na palec czy kukiełki. Jeśli nasza pociecha nie ma podobnych zabawek, zawsze można wykonać je wspólnie, co daje nieograniczone możliwości – możemy wykonać konkretne postaci, których udziału wymaga przestawienie. Unikamy wówczas sytuacji, kiedy piesek gra Czerwonego Kapturka, a kotek babcię J Do pracy przydadzą się wszelkie skrawki materiałów, guziki, a nawet skarpetka, która zgubiła parę czy pusta butelka po wodzie. Jeśli planujemy wystawić teatrzyk cieni, wówczas należy uzbroić się w brystol, nożyczki, taśmę klejącą i patyki do szaszłyków. Wystarczy narysować kształt postaci, wyciąć ją i przykleić do patyka.
 
 
Kostiumy – jeśli planujemy wystawić spektakl z udziałem najprawdziwszych aktorów, należy postarać się o odpowiednie kostiumy. Może się okazać, że będzie to najciekawszy etap całego przedsięwzięcia. Dla dzieci to jakby drugi karnawał. Tylko, że tym razem przebranie musi być adekwatne do roli. Trzeba je zaprojektować i wykonać. To tylko z pozoru trudne zadanie.
 
 
Scenariusz – podczas gdy młodsze dzieci mogą bawić się odtwarzając scenki z ulubionych bajek, starszaki są w stanie wymyślić własny scenariusz. Warto pozostawić im w tej kwestii wolna rękę i przekonać się do czego jest zdolna wyobraźnia malca. Kiedy już scenariusz będzie gotowy, lepiej powstrzymać się od komentarzy, które mogłyby zasmucić autora. Chodzi głównie o szczegóły, które wydają nam się trudne lub wręcz niemożliwe do zrealizowania. Po pierwsze może nam się tylko wydawać, że tak jest. Po drugie, lepiej, żeby dziecko samo doszło do wniosku, że jego wielkie dzieło wymaga kilku poprawek.
 
 
Zaproszenia/bilety – teatrzyk musi mieć publiczność. Jeśli jednak ma się ona zjawić, potrzebne będą zaproszenia lub bilety, które członkowie rodziny czy znajomi będą musieli kupić (np. za lizaka). Wszystko zależy od formy naszego teatrzyku, szans na zebranie publiczności i (najważniejsze) chęci malucha na występu przed ludźmi. Oczywiście ten element zabawy nie jest w żaden sposób konieczny, jednak może stanowić niecodzienny pretekst by kogoś zaprosić i spędzić czas nieco inaczej niż zwykle.
 
 
 
 
Gdy wszystko jest będzie gotowe…
 
                                                                             …ciiii przedstawienie się zaczyna.