Wieża ciśnień przy alei Wiśniowej
Chcecie bajkę ? Będzie bajka, Wrocław to przecież miasto pełne bajek. Te o krasnoludkach można opowiadać co kawałek, co krawężnik, co zakręt. Wszędzie spotykamy wesołe skrzaty w spiczastych czapeczkach. O tym, gdzie są miejsca, w których opowiada się bajki o czarownicach i o Jasiu i Małgosi wrocławianie wiedzą. Jest też miejsce gdzie wrocławskie dzieci szczególnie lubią słuchać bajki o Roszpunce. Nie muszą wtedy sobie wcale wyobrażać wysokiej wieży, w której mieszkała księżniczka. Taka wieża jest we Wrocławiu, to wieża ciśnień. Pole do popisu dla wyobraźni pozostaje, przecież długi warkocz zwisający z najwyższego okienka i sięgający aż do ziemi trzeba sobie wyobrazić.


Wieża ciśnień to wysoka wieża, w której pod samym dachem znajdował się ogromny basen. Tak naprawdę to bardzo skomplikowana konstrukcja, która zapewniała mieszkańcom miasta wodę w kranach. Mogła spełniać swoje zadanie tylko do czasu, aż w okolicy nie wybudowano wyższego od wieży budynku.


Na parterze i na pierwszym piętrze kiedyś mieszkali pracownicy usługujący cały skomplikowany system wodociągowy. Ciekawe, jak mieszkało im się pod ogromnym basenem?


Dawno temu na szczyt wieży można było wjechać windą, widok był świetny, podczas pogodnych dni było widać nawet Karkonosze. Oczywiście wszystko to za drobną opłatą. Wrocławianie mieli też sposób, żeby nie wyrzucać pieniędzy w błoto. Jeśli była dobra widoczność i rzeczywiście ze szczytu wieży było widać odległe góry, albo chociaż pobliską Ślężę to pracownicy wciągali na górę czerwoną flagę. Był to sygnał dla wszystkich, ze można ustawiać się w kolejce po bilety.  Jeśli flagi nie było, to można był iść na przykład na lody.
W czasie wojny wieża była punktem obserwacyjnym. Dzisiaj jest w niej restauracja.  Wiele się działo w i wokół budowli przez wieki.


DLA RODZICÓW

W wieży ciśnień przy alei  Wiśniowej znajduje się restauracja. Wjechanie lub wejście na sam szczyt jest jednak nie możliwe. Najlepiej oglądać budowlą z zewnątrz. Bardzo ciekawie się prezentuje od strony ulicy Wiśniowej. Widać ją już z daleka.

Artykuł przygotowany przez: