Wychowując dziecko w … Japonii
Spora odległość dzieląca Polskę i Japonię stanowi o tym, że większość informacji o życiu w tym pięknym kraju czerpiemy z filmów lub książek. Mało kto z nas ma okazję osobiście przekonać się o tym jak wygląda codzienne życie, praca, zabawa oraz wychowanie dzieci.
 
 
Japońska codzienność
 
Modne ostatnio w Europie chustonoszenie znane jest w Japonii od setek lat. Tamtejsze dzieci spędzały większą część okresu niemowlęcego na plecach mam, które nigdy ich nie opuszczały.  Choć czasy się zmieniły, a technologia przeobraziła życie w znacznym stopniu, więź łącząca japońskie matki z ich dziećmi nie osłabła. Nadal starają się zapewnić maluchom bliskość, a gdy jest to niemożliwe robią wszystko, by maleństwa nie odczuły ich nieobecności. W tym celu wiele firm udostępnia specjalne sale zabaw, dzięki którym rodzice mogą pracować, zaglądając od czasu do czasu do dziecka.
 
Dzieci od małego przyzwyczajone są do towarzystwa (nie tylko matki). Japończycy wykazują pod tym względem typowe cechy społeczeństwa kolektywnego, czyli kładą nacisk na wychowanie w grupie. Maluchy od najmłodszych lat spędzają czas z rówieśnikami, co skutkuje prawdziwym oblężeniem parkowych placów zabaw.


Dość wcześnie wpaja się dzieciom zasady savoir vivre. Bardzo wcześnie dowiadują się one, jak jeść samodzielnie, pamiętając o tym, że serwetkę zawsze należy trzymać na kolanach. Kiedy wstają od stołu, dziękują za posiłek. Żelazna reguła mówi, że każde danie przygotowane przez mamę należy zjeść. Jeśli dziecko odsuwa pełną miseczkę, mama nie proponuje mu czegoś innego, aby nie pozostało głodne lecz czeka, aż zgłodnieje i zje to, co zostało dla niego przygotowane.  
 
Wydawać by się mogło, że japońskim dzieciom wiele się zakazuje. Cały czas słyszą one, że czegoś nie wolno. Z drugiej strony, rodzice zachowują sporą dozę cierpliwości. Z rzadka podnosi się głos na małego rozrabiakę, jednak nie sposób być świadkiem ukarania malca klapsem.
 
 
Edukacja – ważna sprawa
 
Nauka i szkoła odgrywają niesamowicie ważną rolę w życiu każdego japońskiego dziecka. Sami Japończycy  mówią, że stanowią społeczeństwo oparte na edukacji, w którym sukces i status społeczny jest zależny wyłącznie od otrzymanego wykształcenia. Choć jest to istotna kwestia w ich życiu, nie można powiedzieć, że system edukacji w Japonii kształtuje indywidualność i przebojowość . Z całą stanowczością natomiast można przyznać, że dzieci uczone są samodzielności. Jej przejawem są takie obowiązki jak sprzątanie szkoły czy roznoszenie lunch’u.
 
Japońscy rodzice nie odprowadzają do szkoły swoich dzieci, tak jak ma to miejsce w Polsce. Maluchy chodzą tam same w zorganizowanych grupach, pod opieką dzieci ze starszych klas. Nawet te, które dojeżdżają do szkół położonych dalej (w wypadku szkół prywatnych), jeżdżą pociągami w grupach. Nie bez wpływu na taki stan rzeczy pozostaje fakt, że jest tam bezpiecznie i rodzice zwyczajnie nie muszą obawiać się o swoje pociechy. Jedynie na wszelki wypadek każde dziecko ma przy sobie telefon komórkowy wyposażony w GPS i rodzice mogą zawsze sprawdzić, gdzie się ono znajduje. 


Różnorodność to rzadkie zjawisko. W Japonii obowiązuje jeden powszechny model tornistrów dostępny w wielu kolorach. Nie jest on przeładowany, gdyż każdy ma w szkole swoją stałą ławkę i tam trzyma pomoce naukowe i książki. Strój uczniów szkół prywatnych oraz wszystkich gimnazjów i liceów to mundurek. W szkołach podstawowych panuje swoboda, więcej dyscypliny wprowadza się w gimnazjach i liceach.


 
 
Przedszkola w Japonii nie są obowiązkowe, lecz chodzą do nich praktycznie wszystkie dzieci. Wynika to z troski o zapewnienie dziecku jak najlepszego startu. Chodzi o to, że aby dostać się na dobry uniwersytet należy wysłać dziecko do renomowanego przedszkola, aby mogło pójść do renomowanej szkoły podstawowej, a następnie do renomowanych szkół średnich. To powszechne przekonanie sprawia, że rywalizacja o miejsca to powszechne zjawisko, które zaczyna się bardzo wcześnie.
 
Teoretycznie zajęcia w szkole odbywają się od poniedziałku do piątku w godzinach  8.30 - 15.30, z niemal godzinną przerwą obiadową. Na początku prowadzone są zajęcia z poważniejszych przedmiotów, a po obiedzie lżejsze lekcje, takie jak języki obce, sport czy sztuka. Po 15.30 uczniowie uczęszczają do różnego rodzaju klubów sportowych, artystycznych i naukowych, w których mogą zgłębiać swoje zainteresowania, a także biegłość w tradycyjnych sztukach japońskich, tj. sztukach walki, kaligrafii czy ikebanie (sztuka układania kwiatów). Ten ogrom zajęć decyduje o tym, że rzadko dzieci opuszczają szkołę przed godz. 17.00.
 
W porównaniu do polskich realiów,  japońskie klasy są bardzo liczne (ok. 40 – 45 osób). Znajdujące się w nich dzieci dzieli się na grupy zadaniowe, które na przemian sprzątają klasy, korytarz, toalety i inne pomieszczenia szkolne. Zastępują w ten sposób personel sprzątający, ucząc się przy okazji poszanowania własności publicznej, tak widocznego na japońskich ulicach. Szacunek to sprawa niezwykle istotna, na którą kładzie się wielki nacisk w wychowywaniu dzieci. Uczniowie z młodszych klas muszą zachowywać się wobec starszych uczniów w sposób nienaganny, zwracać do nich grzecznie i sprzątać po nich po zajęciach dodatkowych. Zasadą tej wywodzącej się z konfucjanizmu hierarchii jest powinność okazywania szacunku starszym.
 
Dla jednych różnice kulturowe stanowią barierę nie do pokonania, dla innych natomiast stanowią źródło inspiracji, z którego warto czerpać wybrane motywy. Kto wie, być może zastosowanie kilku japońskich metod w wychowaniu dziecka miałoby niezwykle pozytywne skutki.