Wychowując dziecko w Meksyku
System wychowania dziecka w odległym kraju może okazać się dla nas zadziwiający. Pewne aspekty mogą nas szokować, inne zdają się być godne naśladowania. Tym razem naszą uwagę przykuł gorący Meksyk, w którym dzieci pełnią bardzo ważną rolę.
 
 
W rodzinie siła
 
Meksykanie bardzo cenią sobie życie rodzinne. Nie dziwi zatem fakt, że najbardziej popularny jest wśród nich model rodziny wielodzietnej i to bez względu na stopień zamożności czy też status społeczny. Posiadanie ósemki czy nawet dziesiątki potomstwa nie uchodzi za nic dziwnego, w przeciwieństwie do skromnej liczby trójki dzieci (to uznawane jest już za swego rodzaju ułomność).
 
Meksykańskie dzieci to nie tylko „sposób” na przedłużenie linii rodu, to raczej życiowa inwestycja. Najlepiej więc jest mieć liczne potomstwo, gdyż zwiększa się wówczas szansa na to, że choć jedno dziecko osiągnie sukces i stanie się prawdziwym powodem do dumy swoich rodziców.
 
Często spotyka się tam domy wielopokoleniowe. Rodzina zapewnia wsparcie i nikomu nie przeszkadza tłok. Wręcz przeciwnie – jeśli w domu nie ma przynajmniej dziesięciu osób, Meksykanin gotowy jest poskarżyć się na doskwierającą mu samotność. Nie chodzi tu tylko o towarzystwo. Rodzina to prawdziwa ostoja – wszystko wybaczy, zawsze zrozumie i pomoże. Dba się więc o stałe zacieśnianie więzów rodzinnych podczas wspólnych posiłków, spotkań i fiest w szerokim gronie. W wielu domostwach szczególną rolę pełni matka jako strażniczka domowego ogniska. Ojciec natomiast kreowany jest na prawdziwego macho, czyli mężczyznę, który zarabia i utrzymuje swoją rodzinę.
 
 
Edukacja
 
Temat edukacji w Meksyku jest nieco skomplikowany. Wynika to z różnic, jakie panują pomiędzy sytuacją w miastach i na wsiach. W tych ostatnich, gdzie rodziny są zwykle liczniejsze, to starsze rodzeństwo w pewnym momencie pełni rolę wychowawcy dla młodszych braci i sióstr. Przedszkola są płatne, co najczęściej jest problemem nie do pokonania, natomiast szkoły nie funkcjonują w każdej wiosce. Czasem najbliższa placówka oddalona jest o wiele kilometrów, przez co dzieci tracą fizyczną możliwość uczęszczania na lekcje. Dodatkowo zobowiązane są do pomocy w domu i w utrzymaniu rodziny. W tej sytuacji rodzice często podejmują trud domowego nauczania dzieci lub korzystają z pomocy rządu – nauki poszczególnych przedmiotów poprzez transmisje telewizyjne. Emitowane są programy z nauki matematyki, biologii czy fizyki, które oparto na podstawie programowej. Nikt natomiast nie zaprząta sobie głowy sportem czy szeroko rozumianą sztuką.
 
W miastach temat kształcenia wygląda nieco inaczej. Dzieci zwykle posyłane są do przedszkola lub też pod opiekę dziadków czy innych krewnych. Podstawowe szkoły państwowe nie uchodzą za najlepszą opcję. Klasy są bardzo liczne (od 40 do 60 uczniów), a kary cielesne czy wielokrotne przepisywanie poleceń nauczyciela wciąż powszechne. W szkołach prywatnych stosuje się bardziej nowoczesne metody nauczania, a uczniowie edukowani są w grupach niewiększych niż 30 osób. Taki komfort wiąże się jednak ze znacznymi kosztami, na które nie każdy może sobie pozwolić.
 
 
Meksykańskie święta
 
W kulturze meksykańskiej nie brakuje wielu okazji do hucznego świętowania. Kilka razy w roku organizuje się uroczystości, które pozostają w sferze szczególnego zainteresowania dzieci:
 
6. stycznia  - święto Trzech Króli - dzieciom wręcza się wówczas prezenty, a w domach podaje się tradycyjne ciasto w formie kołacza ozdobione kandyzowanymi owocami o nazwie rosca de reyes. Panuje tam zwyczaj, że ten kto znajdzie w swoim kawałku ciasta figurkę Dzieciątka Jezus musi przygotować 2. lutego w Dzień Świętej Matki z Candelarii poczęstunek dla gości.
 
Wielkanoc – to mieszanka zwyczajów potomków Azteków i konkwistadorów hiszpańskich. Świętuje się nią przez dwa tygodnie:
- pierwszy tydzień to Semana Santa (Święty Tydzień) – poświęcony ostatnim dniom życia Chrystusa,    - drugi tydzień to Semana Pascua (Tydzień Paschalny) – służy przeżywaniu Zmartwychwstania.
 
Dzieci nie malują tam pisanek jak u nas, za to (pod wpływem kultury amerykańskiej) dostają wielkanocne zajączki z czekolady. To okazja do hucznej zabawy na rynkach i placach głównych, wesołych miasteczkach itp.
 
30. kwietnia - Dzień Dziecka – organizowany w Boże Ciało, określany jako Dzień Małych Mułów. Nazwa ta pochodzi od sprzedawanych w tym czasie zabawek – malutkich figurek mułów, wykonanych ze słomy kukurydzianej, trzciny lub liści palmowych. W wielu regionach Meksyku dzieci, uczestniczące w procesji Bożego Ciała , mają na sobie stroje ludowe. Uliczni straganiarze sprzedają zabawki.
Maluchy otrzymują tego dnia słodycze i zabawki, organizowane są festyny, których główną częścią zabawy jest rozbicie piniaty wypełnionej słodyczami, owocami a nawet zabawkami.
 
1-2 listopada – Wszystkich Świętych i Zaduszki – Meksykanie zachowują w te dni pewien podział. Pierwszy dzień świętowania poświęcony jest „los angelitos” (aniołkom) - małym dzieciom, a drugi właściwy Dzień Zmarłych – dorosłym. Najbardziej charakterystycznym atrybutem tych świąt są „calaveras de azucar”, czyli barwnie zdobione cukrowe trupie czaszki (podobne do naszych cukrowych baranków wielkanocnych). W piekarniach sprzedawany jest wówczas „pan de muerto”- chleb zmarłych, a w cukierniach spotkać można torty w kształcie zwłok, stragany z osobliwymi zabawkami itd. Popularne są tzw. „ofrendas” , czyli ołtarzyki ku pamięci zmarłych. Składane są na nich (obok wizerunku zmarłego) ofiary z pożywienia, przedmiotów użytku codziennego oraz rzeczy ulubionych przez zmarłego za życia.

 
16-24 grudnia - Boże Narodzenie - od 16. do 24. grudnia Meksykanie obchodzą tzw. “Las Posadas”, czyli nowennę do Bożego Narodzenia. Dzieci przebierają  się za pastuszków, ktoś występuje w roli Maryi i św. Józefa. Przebierańcy odwiedzają domostwa podobnie jak nasi kolędnicy. Ostatecznie w jednym z domów urządzany jest poczęstunek, pod koniec którego przygotowuje się dla dzieci słodką niespodziankę,  tzw. piniatę (gliniano - papierową figurę najczęściej w kształcie gwiazdy, pełnej słodyczy i owoców). Zawiesza się ją na pewnej wysokości na sznurku, a dzieci z zasłoniętymi oczami starają się ją rozbić kijem, by słodka zawartość wysypała się na ziemię.
 
 
Meksykańskie ciekawostki
 
W Meksyku, podobnie jak w wielu innych krajach niektóre aspekty powiązane z wychowaniem dzieci stanowią dla nas swego rodzaju ciekawostkę. W tym konkretnym przypadku wiele z nich stanowi dowód na trudne warunki życiowe, z jakimi muszą się zmagać meksykańskie matki:
 
 
·         W Meksyku jest bardzo dużo małoletnich matek.
 
·         Popularne jest nauczanie domowe.
 
·         Normalne jest wczesne przekłuwanie uszu dziewczynki (nawet u noworodków).
 
·         Ponad połowa dzieci w Meksyku żyje w biedzie, a co trzecie dziecko jest skazane na niedożywienie.
 
·         Cesarskie cięcie w Meksyku to norma.
 
·         Meksykańskie dzieci otrzymują nazwisko ojca, oraz nazwisko panieńskie matki.
 
·         Najpopularniejszym sportem w Meksyku jest piłka nożna. Każdym mały chłopiec kopie piłkę pełen nadziei, że zostanie dostrzeżony przez jakiegoś łowcę talentów.
 
·         Przeszło 70 % populacji waży za dużo. Dotyczy to zarówno dzieci, jak i dorosłych. 
 
·         Urlop macierzyński jest krótki (3 miesiące przed i 3 miesiące po urodzeniu dziecka), dlatego matki muszą w porę zorganizować sobie opiekę do dziecka.