Dziecięce hobby
Pasja realizowana przez osobę dorosłą często jest dla niej powodem do dumy, imponuje innym, odstresowuje i wypełnia wolny czas. Czym jednak jest dla dziecka? Czy malec w ogóle potrzebuje hobby? Jakie korzyści czerpie ze swoich zainteresowań? Czy wspólne hobby to dobry pomysł?
 
 
W zależności od wieku
 
Dziecięce hobby niejedno ma imię, które zmienia się w zależności od wieku malca. Choć zdawać by się mogło, że kilkumiesięczne maluszki jeszcze nie mogą mieć zainteresowań, to dłuższe przebywanie w towarzystwie takich szkrabów budzi wątpliwości. Niektóre dzieciaczki zatracają się czasem w takich rozrywkach, jak ślinienie, piszczenie czy uśmiechanie się. Na pozór są to codzienne aktywności maluszków, jednak ich regularność oraz radość jaką powodują nie pozostawiają złudzeń, że mamy do czynienia z pierwszą pasją.
 
Rzeczywiste objawy zainteresowania danym tematem można obserwować już u 3latków, a czasem nawet u młodszych dzieci. W tym wieku wyraźnie można już poznać jakim rodzajem zabawek interesuje się maluch i czy potrafi odnajdywać je na różnych obszarach. Przykładowy miłośnik samolotów żywo reaguje na każdy zaobserwowany na niebie aeroplan, posiada kolekcję samolotów-zabawek, uwielbia puszczać samoloty wykonane z papieru itd. Oczywiście w tym wieku dzieci mogą traktować swoje „hobby” dość niezobowiązująco, co objawia się zmianą zainteresowań średnio co kilka tygodni.
 
Przedszkolaki często bywają podatne na wpływ kolegów ze swojej grupy, co skutkuje zbiorową fascynacją danego tematu – bajki, gry, zabawy, postaci itd. Dzieci w tym wieku są łatwym kąskiem dla producentów przeróżnych produktów sygnowanych podobizną znanych postaci. To dodatkowo potęguje zainteresowanie malca, który życzy sobie wszystkiego co nawiązuje do jego pasji – zabawek, ubranek, produktów spożywczych, gadżetów. Ważne, by na każdym z nich był namalowany Spiderman lub popularne Angry Birds.
 
To co my dorośli rozumiemy pod hasłem „hobby” ujawnia się u dzieci w wieku wczesnoszkolnym i szkolnym. Oczywiście nie jest to jeszcze etap, na którym pasja dziecka pozostanie mu bliska na resztę życia. Małolat ciągle poszukuje i wciąż odkrywa nowe obiekty zainteresowań, jednak objawia już przywiązanie do tematów, które bardziej przypadły mu do gustu. Uczniowie bywają więc miłośnikami gier planszowych, majsterkowania, czytania, gier komputerowych, tańca, modelowania… wymieniać można bez końca. Trzeba jednak pamiętać, że dzieci w tym wieku skupiają się na czynnym uprawianiu swojego hobby. Z rzadka zgłębiają tajniki zagadnienia, nie interesują się teorią, historią czy szlifowaniem techniki. Traktują hobby jak źródło rozrywki i przyjemności, co absolutnie nie obniża poziomu czerpanej radości.
 
 
Nie tylko rozrywka
 
Realizowanie swojej pasji okazuje się być cenne dla każdego człowieka, co potwierdzają badania prowadzone przez psychologów. Dziecko korzysta na tym jeszcze bardziej, gdyż dzięki swoim zainteresowaniom lepiej się rozwija, bo spędza czas na aktywnej nauce nowych rzeczy. Ponadto rośnie na osobę kreatywną, ciekawą świata i gotową do twórczego działania. Pedagodzy przyznają nawet, że pasja bywa ważniejsza od szkolnych ocen.
 
Rodzice czasem bagatelizują sprawę, uważając, że malec marnuje czas, zwłaszcza jeśli hobby dziecka nie przypadnie im do gustu. Tymczasem nawet chwilowa mania jest drogą do poszukiwania własnego ja i poznawania siebie. To również dobry sposób na zdobywanie wiedzy o świecie, który jednocześnie sprawia niekłamaną przyjemność, daje satysfakcję i pozwala pozbyć się codziennego stresu. Hobby dziecka jest dla niego niejakim lekarstwem na przeróżne niepowodzenia – gorsze oceny w szkole, kłótnie z przyjaciółmi, złą atmosferę domową. Dodatkowo pozwala budować poczucie własnej wartości, gdyż czyni z malucha eksperta w wybranej przez niego dziedzinie.
 
Pasja może być dzielona z innymi dziećmi, co czyni ją skutecznym narzędziem integracyjnym. Wokół niej tworzą się zwykle grupki zainteresowań. Jeśli więc malec realizuje się w swej pasji dzielonej z innymi, staje się pewny siebie, a jeśli nie ma z kim jej dzielić wyróżnia się na tle innych i zyskuje na wyjątkowości. Czy na tym koniec? Ależ skąd! Dzieci, które mają hobby zwykle się nie nudzą, ponieważ zawsze mają coś do zrobienia, wiedzą czego chcą i czego potrzebują.
 
Może być tak, że pasja pociechy przybierze formę kolekcji, która bywa dla domowników irytująca. Głównie dlatego, że dziecko nie zawsze panuje nad zbieranymi przedmiotami, wskutek czego można je znaleźć w łazience, pod kanapą, na psim posłaniu oraz w pralce. Nawet jeśli wydaje nam się, że kolekcjonowane figurki, karty czy też kamyczki są bezużyteczne i prędzej czy później nasz szkrab straci zainteresowanie nimi, trzeba pamiętać, że na chwilę obecną są dla niego wielkim skarbem o ogromnym znaczeniu. Lepiej więc powstrzymać się od umniejszania wartości zbiorów malca. Warto docenić pracę jaką włożył w zebranie kolekcji i zaangażowanie, bez którego nie byłoby to możliwe. Oczywiście trzeba kontrolować zapędy małego kolekcjonera, aby całe mieszkanie oraz życie domowników nie zostały zdominowane przez hobby dziecka. Warto ustalić pewne zasady, np. „okazy” przechowywane są w wyznaczonym miejscu, nie wolno zbierać przedmiotów niebezpiecznych, nie wydajemy więcej niż X zł miesięcznie na nowe eksponaty.
 
 
Wspólne hobby
 
Pasja sprawia jeszcze więcej frajdy, gdy można ją dzielić z najbliższymi. Rodzinne hobby może być doskonałym sposobem na zacieśnianie więzi, okazjaą do prowadzenia wspólnych rozmów, poznawania siebie nawzajem w mniej lub bardziej codziennych sytuacjach i (po prostu) przebywania w swoim towarzystwie.
 
Warunkiem sukcesu jest jednak prawdziwe i niewymuszone zaangażowanie dziecka. Tak więc w temacie rodzinnego hobby należy zachować ostrożność. Niestety zdarza się, że maluchy realizują pasje swych rodziców, gdyż oczekuje się on nich tego. Rodzice, którzy aktywnie spędzają czas wolny i lubią uprawiać różne sporty, próbują zwykle zarazić bakcylem swą pociechę. Oczywiście nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że malec nie okaże się domatorem, którego bardziej interesują książki niż rower.
 
 
Hobby dziecka musi być do niego dopasowane, w przeciwnym wypadku stanie się przykrym obowiązkiem. Dlatego trzeba otworzyć się na potrzeby i zainteresowania malca. Może się okazać, że dzięki temu sami poznamy coś nowego, co nas zafascynuje. Może to właśnie dziecko zachęci nas do zgłębiania danej dziedziny lub po prostu oddawania się rozrywce, której dotąd nie znaliśmy. Ostatecznie o to właśnie chodzi – o rozrywkę, zabawę wyznaczającą szczęśliwe dzieciństwo, które może takie być właśnie dzięki dziecięcej pasji.