Wariacje z latawcem
Jesień bywa piękna i złota, ale również deszczowa i wietrzna. Choć jesienny wiatr może kojarzyć się z chłodem, okazuje się być przepustką do fantastycznej zabawy z latawcem. Zanim jednak popędzimy do sklepu, warto dowiedzieć się „Co?, „”Gdzie?” i „Jak?”.
 
 
Co?
 
Jeśli nie mamy latawca w spadku po rodzinie lub od znajomych musimy nabyć takowy drogą kupna. Niby nic trudnego. W praktyce jednak możemy poczuć się przytłoczeni mnóstwem wzorów i modeli przeróżnych latawców.
 
O wyborze decydują przede wszystkim umiejętności dziecka. Jeśli ma być to jego pierwszy latawiec najlepiej zdecydować się na płaski, jednoliniowy (najlepszy dla debiutanta), którego cena nie jest zbyt wygórowana. W czasie nauki puszczania, latawiec z pewnością niejednokrotnie uderzy o ziemię, a niektóre upadki mogą okazać się fatalne w skutkach. Poza tym może się okazać, że puszczanie latawców nijak nie przypadnie do gustu naszemu maluchowi.
 
Wiele osób kojarzy najprostszy latawiec z romboidem i kokardkami na ogonie. Tymczasem proste latawce płaskie puszczane na jednej lince mogą przybierać różne kształty (prostokąt, sześciobok, gwiazda). Obok nich wyróżnia się także półpłaskie (z lekko wygiętą powierzchnią nośną), które uchodzą za bardziej stabilne na wietrze, saneczkowe (nadają się do puszczania nawet przy małym wietrze), skrzynkowe, wirnikowe czy komorowe. Dla osób, które osiągnęły wyższy stopień wtajemniczenia ciekawsze mogą okazać się dwuliniowe latawce akrobatyczne, zwane także sterowanymi. Wykonywanie rozmaitych trików za sprawą umiejętnego manewrowania linkami nie należy do łatwych, a więc tego typu latawiec nie jest polecany debiutantom.
 
W sklepach (zarówno stacjonarnych, jak i internetowych) możemy spotkać się z cała gamą wzorów i kolorów latawców. Dzięki temu bez trudu wybierzemy taki, który spodoba się dziecku, np. dla dziewczynki barwny motyl, a dla chłopca smok. Jeśli jednak mamy w sobie handmade’ową żyłkę możemy wykonać latawiec samodzielnie lub wraz z dzieckiem. Internet dysponuje wieloma instrukcjami/filmikami/radami w tym temacie. Warto przejrzeć choćby kilka z nich, aby znaleźć inspirację i dowiedzieć się jak nie popełnić podstawowych błędów. Maluch na pewno przyłączy się do projektu. Jeśli okaże się zbyt mały na prace konstrukcyjne, można zaproponować mu wykończeniówkę, czyli ozdabianie latawca.
 
 
Gdzie?
 
Zabawa z latawcem wymaga „specjalnego” miejsca. Niestety nie wszędzie da się to robić. Najlepiej znaleźć możliwie duży i płaski teren. Chodzi o to, by nie było na nim zbyt wiele drzew, zabudowań czy linii energetycznych. Warto też pomyśleć o tym, czy nasza zabawa nie będzie nikomu przeszkadzać (np. na zatłoczonej plaży).
 
Zdawać by się mogło, że najlepiej będzie wyjechać poza miasto, aby znaleźć idealne miejsce do puszczania latawca. Tymczasem we Wrocławiu jest kilka polan, które idealnie się do tego nadają, m.in.:
- pola marsowe,
- polany w Parku Szytnickim,
- wybrane fragmenty wałów nadodrzańskich,
- polana w Parku Staszica,
- Wyspa Opatowicka,
- Park Popowicki,
a także wszelkie boiska, podmiejskie łąki czy inne rozległe tereny.
 
 
Jak?
 
Pierwszy start latawca może być trudny – nie ma co kryć. Warto więc zbudować w dziecku poczucie ciekawego wyzwania i nagrody za powodzenie w postaci rewelacyjnej zabawy.
 
Kiedy już znajdziemy odpowiednie miejsce, takie w którym latawiec nie zaczepi się o drzewa i nie uderzy w pobliski blok, musimy poczekać na odpowiednią pogodę. Podmuchy wiatru muszą być wystarczające, aby poderwać latawiec do lotu, ale nie zbyt silne, żeby zabawa mogła się udać. Następnie należy ustawić się plecami do wiatru. Tylko wtedy będziemy mogli sterować naszym latawcem.
 
Przy starcie warto skorzystać z pomocy drugiej osoby. Powinna ona trzymać latawiec na wyciągniętych do góry rękach, dziobem do góry i linką w stronę osoby sterującej. Odległość między osobami powinna wynosić kilkanaście metrów (choć zależy to od rodzaju latawca).  Kiedy wszyscy są już przygotowani i stoją na swoich miejscach, na umówiony znak, w miarę możliwości jednocześnie jedna osoba wyrzuca latawiec do góry, a druga w tym czasie energicznie pociąga za napiętą linkę.
 
Kolejny etap to sterowanie latawcem, czyli reagowanie na jego zachowanie na wietrze. Ważne, aby linka była cały czas naprężona. Kierunek wiatru może się zmieniać, dlatego trzeba ciągle reagować na takie zmiany – zmieniać pozycję, odwracać się, podchodzić lub cofać się. Trudno ten etap opisać słowami, tego po prostu trzeba spróbować i znaleźć swój własny sposób na puszczanie latawca.
 
 
Ciekawostki
 
Latawiec można traktować jako zwykłą zabawkę albo sprzęt sportowy, jednak nie da się ukryć, że na przestrzeni lat był używany w różnoraki sposób. Nie dziwi więc, jak wiele ciekawostek na jego temat można usłyszeć. Oto niektóre z nich:
 
- Ojczyzną latawca są Chiny.
 
- Historia latawca sięga czasów przed naszą erą, kiedy służył głównie do celów militarnych.
 
- Za wynalazcę latawca uważa się niejakiego Lu Bana, który dokonał tego ok. 500 lat p.n.e.
 
- Początkowo latawce budowano w kształcie przeraźliwych smoków malowanych na jaskrawe kolory. Miały one za zadanie wystraszyć wrogie wojska, nad którymi były puszczane. Używano ich również do łączności sygnalizacyjnej.
 
- W 1752r. Benjamin Franklin użył latawca do pomiaru ładunków elektrostatycznych. Wypuścił on w czasie burzy latawiec z przymocowanym metalowym kluczem. Ten eksperyment zaowocował wynalezieniem piorunochronu.
 
-W Rzeczypospolitej Obojga Narodów latawce zwano „szyby” (bo szybowały) albo szaszory. Najczęściej budowano je w kształcie orła.
 
- w 1919r. w Stanach Zjednoczonych ustanowiono rekord świata w wysokości lotu latawca. Właściwie był to zestaw siedmiu latawców, który wzbił się na wysokość 9740 metrów.
 
- W 1996r. w Afganistanie dekretem urzędu Amr bil Maruf Talibowie zakazali sprzedaży latawców. Powodem miało być to, że o ich puszczaniu nie wspomina Koran, a więc są z nim sprzeczne. Zakaz ten zniesiono dopiero w 2002r. gdy zostali pokonani przez koalicję wojsk zachodnich i Sojuszu Północnego. Do tej sytuacji nawiązuje film pt. „Chłopiec z latawcem”.
 
- Chińskie święto latawców obchodzone jest co roku, 9. września.
 
- W Japonii latawiec pozostaje nie tylko ulubioną zabawką, ale i ważnym symbolem. Święto latawców obchodzone jest tam 5. maja. Wypuszcza się je wówczas licznie na niebo dla uczczenia męskich potomków. Wierzy się, że to doda im waleczności, płodności i wszelkiej pomyślności.