Gdy jedynak zyskuje rodzeństwo
W Internecie bez trudu można znaleźć informacje o tym jak przygotować jedynaka na pojawienie się rodzeństwa. Jest to ważny i zwykle trudny temat. Okazuje się jednak, że nie tylko dziecko potrzebuje przygotowania  do zmian. Rodzice muszą opracować nową strategię oraz sposób zarządzania domem, czasem i pieniędzmi.
 
 
Możliwe reakcje
 
Tak naprawdę nigdy nie możemy być pewni reakcji naszego dziecka na młodsze rodzeństwo. Często pojawia się zazdrość, czasem złość, innym razem ekscytacja i nadopiekuńczość względem małej siostrzyczki/małego braciszka. Może zdarzyć się też tak, że nasza pociecha nie przejawi żadnych uczuć czy emocji związanych z nową sytuacją. Oczywiście nie oznacza to, że ich nie odczuwa. Raczej przeżywa je wewnątrz siebie, tłumiąc i ukrywając swoje nadzieje czy obawy. W tej sytuacji należy wykazać szczególną uwagę i służyć maluchowi wsparciem.
 
Nowa sytuacja rodzinna często wzbudza w dzieciach obawę przed nieznanym. Czasem ich strach jest ściśle określony i dotyczy spodziewanego odrzucenia przez rodziców, swoistą degradację do mniej znaczącej roli. Zdarza się nawet, że maluchy myślą, że przeskrobały coś strasznego, dlatego rodzice chcą je zastąpić nowym dzieckiem. Taki strach nierzadko wiąże się z przejawami agresji, która nie tylko odbije się negatywnie na całej rodzinie, ale i skutecznie utrudni jej codzienne funkcjonowanie.
 
Nie powinno też dziwić to, że początkowo, w okresie ciąży nasz kilkulatek jest zaaferowany faktem rychłego powiększenia się rodziny, a po porodzie jego podejście zmienia się diametralnie. Może się tak zdarzyć, ponieważ malec inaczej wyobrażał sobie młodsze rodzeństwo, np. myślał, że od pierwszego dnia będzie mógł wraz z nim układać klocki, a może też chodzić o to, że dziecko wymarzyło sobie braciszka, a „dostało” siostrzyczkę.
 
Sposoby radzenia sobie z poszczególnymi reakcjami to temat-rzeka. Jak się łatwo domyślić nie ma tu cudownej rady, która okazuje się być niezawodna w każdym przypadku. Przede wszystkim musimy rozmawiać, tłumaczyć, obserwować i reagować. Dla dziecka to wielka zmiana, która nie dokona się bez dodatkowej dawki wsparcia i cierpliwości. Publikacje w poradnikach dla rodziców, jak i te w parentingowych serwisach i blogach mogą stanowić źródło inspiracji i podpowiedzi, jednak każdy rodzic musi sam opracować sobie sposób wsparcia starszego dziecka.
 
 
Efekty
 
Dzieci mieszkające pod jednym dachem stale na siebie oddziałują. Dzieje się tak właściwie już od pierwszego dnia spędzonego wspólnie. Czasem efekty dają o sobie znać natychmiast, a czasem po kilku tygodniach. Często obserwuje się tzw. uwstecznienie starszego dziecka. Pod wpływem obserwacji młodszego rodzeństwa i częstego przebywania z nim kilkulatek może zacząć ponownie ssać smoczek lub kciuk, moczyć się w nocy lub wymagać pomocy w karmieniu. Jeśli różnica wieku między maluchami jest mała, starsze może zaprzestać poczynania postępów rozwojowych, np. długo nie będzie podejmować nauki mówienia.
 
„Konkurencja” w postaci młodszego rodzeństwa to niemal pewnik wystąpienia sytuacji kryzysowych, takich jak zazdrość, złość, konieczność ustępowania, dzielenia się, okazywania cierpliwości, negocjacji, ustalania i trzymania się zasad itd. Niektóre z tych „efektów” powiększenia się rodziny są przyjemne, inne mniej. Tak czy inaczej wszystkie stanowią okazję do nauki lub ćwiczenia konkretnych umiejętności, empatii i zdolności komunikacyjnych.
 
Oczywiście da się zaobserwować też czysto pozytywne skutki obcowania z młodszym rodzeństwem. Starsze dzieci, świadome swojej nowej roli stają się bardziej samodzielne. Najczęściej wynika to z faktu, że nie ma innego wyjścia, ponieważ mama musi zająć się maleństwem, więc kilkulatek musi sam założyć skarpetki czy umyć zęby.
 
 
Spodnie po bracie
 
Powiększenie się rodziny o kolejne dziecko oznacza większe wydatki. Nic w tym dziwnego, ponieważ maleństwo potrzebuje specjalnego mleka, pieluszek i kosmetyków. Jeśli drugie dziecko było „planowane” długo wcześniej, wówczas rodzice zwykle mają zachowane ubranka, niektóre zabawki, wózek i inne akcesoria po pierwszym dziecku. To idealna sytuacja, która pozwala zaoszczędzić sporo pieniędzy. Kiedy jednak sprzęty naszej pierwszej pociechy zdążyły już znaleźć nowych właścicieli, nie oznacza to, że trzeba pędzić do sklepu i wydawać fortunę na skompletowanie nowej wyprawki.
 
Wrocławscy rodzice mają wiele okazji do zaoszczędzenia pieniędzy w temacie wyposażania swoich podopiecznych. Na Facebook’u sprawnie funkcjonuje przynajmniej kilka grup sprzedażowych lub wymiankowych, na których można znaleźć używane rzeczy w dobrej cenie lub w zamian za drobnostkę. Oczywiście w grę wchodzą również wszelkiego typu serwisy sprzedażowe i aukcyjne, jednak w tym przypadku zwykle do ceny przedmiotu należy doliczyć koszt wysyłki. Poza tym nie ma możliwości obejrzenia przedmiotu przed zakupem/wymianą. Propozycje stacjonarne zdają się być zatem lepszym rozwiązaniem. Wiedzą o tym wszyscy wielbiciele SWAP’ów, czyli zorganizowanych wymian ubrań i innych akcesoriów, które co jakiś czas organizowane są przez różne firmy i instytucje na terenie Wrocławia. Coraz więcej ludzi przekonuje się też do tzw. lumpeksów, w których jak się okazuje nierzadko udaje się znaleźć zupełnie nowe ciuszki dziecięce (jeszcze ze sklepowymi metkami).
 
Oszczędności warto szukać też przy zakupach produktów codziennego użytku oraz jedzenia. Choć niektórzy mogą być zdania, że marketowe promocje i wyprzedaże są marketingowym naciąganiem klientów, okazuje się, że trafiają się na nich perełki warte uwagi. Zwykle dotyczy to produktów spożywczych sprzedawanych w wielopakach lub ubrań z obniżonymi cenami z powodu likwidacji kolekcji (lub sklepu). Gazetki promocyjne powinny więc pozostać w obszarze zainteresowania rodziców dwójki (lub większej ilości) dzieci.
 
Nie od dziś wiadomo, że zakupy internetowe często wynoszą nas mniej niż te stacjonarne. Warto więc zasięgnąć opinii internautów, by znaleźć aptekę, sklep zabawkowy lub odzieżowy, którego oferta cenowa nie pozostawi nas obojętnych. Najprawdopodobniej trzeba będzie liczyć się z dodatkowymi kosztami przesyłki, jednak wystarczy dobrze zaplanować sobie zakupy (pod kątem ilości i okresu, na jaki wystarczą nam zakupione rzeczy), aby całe przedsięwzięcie okazało się bardzo korzystne.
 
 
Zmiany dla rodziców
 
Narodziny drugiego dziecka to wielka zmiana dla rodziców, choć może mało kto się tego spodziewa. Ludzie zwykle myślą, że skoro mają już jednego potomka, dobrze wiedzą z czym wiąże się rodzicielstwo i jakie zmiany ono niesie. Nabrali już przecież doświadczenia, wiedzą  całkiem sporo o żywieniu, pielęgnacji i wychowaniu, jednak okazuje się, że z dwójką dzieci to zupełnie co innego.
 
Można powiedzieć, że nowa sytuacja oferuje pewne rewelacje w podwójnej, a inne w uszczuplonej wersji, np. więcej wydatków, zakupów, prania, krzyku, sprzątania oraz mniej ciszy, odpoczynku, miejsca przy stole i w samochodzie. Niektóre zmiany są łatwe do przewidzenia, a wręcz spodziewane. Inne stanowią prawdziwe zaskoczenie. Począwszy od tego, że sam przebieg ciąży może być zupełnie inny niż przy pierwszym dziecku, skończywszy na tym, że maluchy wychowywane w ten sam sposób, w tym samym domu, przez tych samych rodziców mogą okazać się zupełnie różne. Jedno mogło przesypiać noce spokojnie, a drugie ma bolesne kolki. Jedno zjadało z apetytem wszystko co tylko dostało na talerzyku, a drugie z wielkim trudem daje się namówić na pół łyżki zupy. Wszystko rozchodzi się o to, że drugi potomek nie musi być taki jak pierwszy, a raczej można uznać różnice charakterów za pewnik.
 
Doświadczenie nabyte przy wychowaniu pierwszego dziecka niewątpliwie pomoże przy opiece nad drugim. Odparzenie pupy czy przeziębienie nie wywoła już takiej paniki, gotowanie specjalnych posiłków dla maluszka idzie sprawniej, jednak organizacja codzienności staje się zupełnie nowym wyzwaniem. Okazuje się, że rodzice jedynaka mają jedynie przedsmak tego co mają na co dzień rodzice dwójki dzieci. Trzeba na nowo wypracować sobie system działania, podział obowiązków i procedury w sytuacjach krytycznych.
 
 
 
Ktoś kto nie ma dzieci nie zrozumie jak to jest być rodzicem. Podobnie rodzice jedynaka mają jedynie mgliste pojęcie jak to jest mieć dwójkę dzieci. Nawet jeśli sami wychowaliśmy się z rodzeństwem, nasi przyjaciele mają dwójkę pociech, naczytaliśmy się wiele poradników na ten temat, to i tak nie zdołamy się przygotować na wszystko i wiele sytuacji nas zaskoczy kiedy nasz jedynak zyska brata lub siostrę.