Katar – jesienna dolegliwość
Jesień kojarzona jest z kolorowymi liśćmi, kasztanami i… katarem. Ta dolegliwość jest szczególnie uciążliwa dla dziecka. Leczenie powinno być więc szybkie i skuteczne. Warto więc wiedzieć jak zmierzyć się z problemem, który w zależności od wieku malucha miewa inne rozwiązania.
 
 
Z definicji
 
To co powszechnie zwie się katarem jest objawem nieżytu błony śluzowej nosa. Prawidłowo leczony trwa od 5 do 7 dni, a nieleczony może być przyczyną powikłań, np. zapalenia ucha, zatok, a nawet  płuc.
 
Twierdzi się, że katar wywoływany jest przez:
- bakterie – gęsta zielonkawa wydzielina
- wirusy – rzadka i przezroczysta wydzielina (kiedy nazbiera się jej więcej, np. po nocy również może mieć kolor zielonkawy)
 
Należy jednak zaznaczyć, że przyczyna kataru może być inna, np. alergia lub ciało obce, które utkwiło w nosku dziecka.
 
Dla starszych dzieci nieżyt nosa jest po prostu uciążliwy i nieprzyjemny, jednak dla maluchów jest prawdziwą zmorą. Zwykle bardzo źle go znoszą, ponieważ katar utrudnia im oddychanie (należy pamiętać, że początkowo dzieci oddychają TYLKO przez nos) i nie pozwala spać. Kwestia jedzenia, czyli ssania piersi lub butelki staje się równie problematyczna, gdyż maluszek musi robić przerwy by zaczerpnąć powietrza. W przypadku małych dzieci nie możemy liczyć na samodzielne oczyszczanie noska. Jedyne co malec może zrobić to rozpłakać się. Przynosi to chwilową ulgę, ponieważ spływające do nosa łzy rozpuszczają zaschniętą wydzielinę i ułatwiają oddychanie.
 
 
Leczenie
 
Kiedy leczymy dziecko musimy pamiętać, że nie możemy używać tych samych środków co w przypadku dorosłych, gdyż są one zbyt silne i mogą uszkodzić śluzówkę. Wszelkie medykamenty powinny być przypisane przez lekarza, a ich podawanie musi być zgodne z zaleceniem producenta (chyba, że lekarz zalecił inaczej).
 
Podstawą w leczeniu kataru jest toaleta nosa, czyli regularne i w miarę możliwości dokładne oczyszczanie nosa. Wydmuchiwanie powinno następować najpierw z jednej, potem z drugiej dziurki (wydmuchiwanie obu naraz niesie ryzyko zapalenia ucha). Aby ułatwić tę czynność można zakropić nosek dziecka solą fizjologiczną albo morską, która rozpuszcza wydzielinę. Musimy pamiętać, żeby robić to regularnie, w miarę gromadzenia się śluzu. Jednorazowe oczyszczenie nosa nic nie da, dlatego trzeba to robić przynajmniej kilka razy dziennie, zwłaszcza przed karmieniem i snem malca. Do dyspozycji dzieci, który potrafią już dmuchać przez nos pozostają chusteczki higieniczne, natomiast przy młodszych dzieciach najlepiej użyć aspiratora. Trzeba jednak obchodzić się z nim delikatnie, by nie uszkodzić śluzówki nosa. Dzieci zwykle go nie lubią, czasem nawet boją się reagując paniką na sam widok. Nie da się jednak ukryć, że w niektórych przypadkach jest on niezastąpiony i trudno byłoby się bez niego obejść.
 
Równie istotna jest kwestia nawilżenia błony śluzowej. Przesuszona śluzówka produkuje większą ilość wydzieliny utrudniając leczenie. Do nawilżania błony śluzowej można użyć specjalnych preparatów z wodą morską lub roztworem soli fizjologicznej. Ich zadanie to rozrzedzenie i wypłukanie zalegającej wydzieliny, w której gromadzą się bakterie. Równie skuteczne są też inhalacje, zarówno te tradycyjne (miska z gorącą wodą i ewentualnym dodatkiem ziół lub olejków eterycznych), jak i te wykonywane za pomocą nebulizatora (urządzenie wytwarzające chłodną mgiełkę). Niestety zwykle napotykamy tu trudności. W przypadku tradycyjnej inhalacji musimy bardzo uważać, by nie poparzyć malca i namówić go do spokojnego wdychania przez kilka minut. Nebulizator z kolei hałasuje, co może wystraszyć dziecko. Niemniej jednak warto próbować, bo takie leczenie przynosi pozytywne skutki.
 
 Podczas leczenia kataru zaleca się czasem krople obkurczające błonę śluzową nosa. Są to środki, z którymi należy zachować ostrożność i umiar. Nawet te, które sprzedawane są bez recepty należy stosować nie dłużej niż 3-5 dni. Warto jednak ich podawanie skonsultować z lekarzem, który może nawet je odradzić. Argumentem jest ryzyko wysuszenia błony śluzowej oraz fakt, że nie wpływają one na przyczynę kataru, a jedynie na jego skutki.
 
 
Jak jeszcze pomóc?
 
Skoro katar leczony trwa tydzień, a nieleczony siedem dni, to zawsze stajemy w obliczu radzenia sobie z niedogodnościami przez… pewien czas. Warto znaleźć sposób, by pomóc dziecku przetrwać ten okres. Oto co można zrobić:
 
- podawać dużo płynów – zakatarzone dziecko powinno pić jeszcze więcej niż normalnie. Może to być herbata z dodatkiem miodu, cytryny lub soku malinowego.
 
- układać niemowlę na brzuszku kiedy maluszek nie śpi - taka pozycja pozwoli na swobodne spływanie kataru.
 
- nawilżać powietrze – za pomocą specjalnego nawilżacza lub pojemników z wodą zawieszonych na kaloryferze możemy zwiększyć poziom wilgotności w domu. Można też rozstawić w pokoju panie do wyschnięcia lub położyć na grzejnik zwilżony ręcznik. Chodzi o zapewnienie wilgoci, która spowolni zasychanie wydzieliny w nosku.
 
- wietrzyć pokój – świeże powietrze i utrzymanie temperatury 20-22oC w pokoju pomoże swobodnie oddychać.
 
- podkładać więcej poduszek na noc – kiedy główka śpiącego dziecka będzie ułożona wyżej względem ciała, katar będzie spływać nie zatykając nosa. Warto więc podłożyć dodatkową poduszkę lub zwinięty koc.
- nie przegrzewać dziecka – spocony maluch wyraźniej odczuje każdy podmuch chłodniejszego powietrza (na dworze lub przy otwartym oknie) co tylko zwiększy dolegliwości i narazi na dodatkowe infekcje.
 
- nie rezygnować ze spacerów – jeśli malec nie gorączkuje i ogólnie czuje się dobrze powinien przebywać na dworze nie mniej niż zwykle. Świeże powietrze ułatwia oddychanie, jednak należy uważać, by malec się nie męczył. Bieganie, jazda na rowerze i ogólny wysiłek może spowodować przegrzanie, a stąd już prosta droga do przeziębienia. Musimy pamiętać, że zakatarzone dziecko jest bardziej podatne na infekcje, gdyż osłabiona śluzówka nie stanowi już tak dobrej ochrony przez zarazkami.